wtorek, 25 stycznia 2011

Policyjna robota

Dawno mnie tu nie było. No cóż odwiedził  mnie diabeł w anielskiej skórze i zabrał na czas jakiś powodując chwilowe opuszczenie Weny, ale już jestem z powrotem i wracam do siebie.
  20 stycznia 2011 roku miałem zaszczyt uczestniczyć w rocznej odprawie wszystkich ogniw świnoujskiej Komendy Miejskiej Policji. Zaszczyt tym większy, że uczestniczyłem w niej w roli dziennikarza, a rola ta sprawia mi wielką frajdę (tylko wielką frajdę), a służby mundurowe są mi szczególnie bliskie.
  Przedstawione w prezentacji multimedialnej, przez I zastępcę komendanta podinsp. Myszę, dane statystyczne były oczywiście bardzo zadowalające. W porównaniu do lat ubiegłych świnoujska jednostka policji podniosła wykrywalność i zwiększyła dynamikę wszczętych postępowań. Należy zaznaczyć, że nasi policjanci w wielu przypadkach dorównywali progom satysfakcjonowania założonym przez Komendę Główną Policji, a czasem nawet je przekraczali np. wskaźnik wykonanych służb patrolowych przez wydział prewencji i ruchu drogowego został przekroczony o ponad 5 punktów procentowych. Próg satysfakcjonowania ustalony przez KGP to 51% , a świnoujscy policjanci wypracowali 56,44%.
  Pozwólcie, że przedstawię trochę liczb ponieważ są one dosyć interesujące. Tak liczby, jak i oceniane dziedziny i poszczególne punkty.
Wykrywalność ogólna w 2010 roku wyniosła 80,9%.  To o 14,6% więcej w porównaniu z rokiem 2007.
W 2010 roku ujawniono 645 przestępstw o charakterze kryminalnym tj. kradzież rzeczy, włamania z kradzieżą itp. Z czego wykryto 465. W tym przypadku wykrywalność osiągnęła 49,4%. Dla porównania w 2006 roku wykrywalność tego typu przestępstw sięgała 28,2%.
Wszczęto 154 postępowania w sprawach o kradzież rzeczy, 55 postępowań w sprawie  o włamania z kradzieżą, 8 w sprawie wymuszeń rozbójniczych, 5 w sprawie bójek i pobić. Wszczęto 181 postępowań w sprawie przestępstw drogowych z art. 178a, czyli nietrzeźwych kierowców. Zatrzymano 75 osób podejrzanych o posiadanie narkotyków. Odnotowano 43 przypadki napaści, nietykalności osobistej i znieważenia funkcjonariusza policji na służbie.
W dziedzinie przestępczości gospodarczej wszczęto, w 2010 roku, 87 spraw. W tym przypadku wskaźnik wykrywalności osiągnął 96,7%. Ujawniono 9 przypadków przestępstw o charakterze korupcyjnym.
U 121 podejrzanych zabezpieczono mienie o łącznej wartości 15851 zł (131zł/podejrzanego). W 39.68% przypadków w ustaleniu podejrzanych pomógł zebrany przez „kryminalnych” materiał operacyjny.
W  roku ubiegłym świnoujska policja poszukiwała 313 osób z czego 100 to osoby poszukiwane z lat poprzednich. Z 213 osób 189 to podejrzani a 24 to osoby które zaginęły. Na dzień 1 stycznia 2011 roku nadal poszukiwanych jest 69 osób z czego wiadomo, że 61 przebywa poza granicami kraju. Wobec niektórych z tych osób zastosowano europejskie listy gończe. Nie w każdym przypadku można zastosować taki środek. Naszej policji znany jest przypadek poszukiwanej Polki która wyjechała do Niemiec, tam wyszła za mąż, urodziła dziecko i Niemcy nie chcą wydać Polki.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego i Prewencji świnoujskiej policji, nałożyli 4612 grzywien w drodze mandatu karnego. Podjęli 3654 interwencje, w tym 2732 w miejscach publicznych i 922 interwencje domowe. Dzielnicowi odbyli 861 spotkań ze społeczeństwem. 80  osób doprowadzono do wytrzeźwienia.
Komenda Miejska Policji w Świnoujściu, dzięki porozumieniu między Prezydentem Miasta Świnoujście a Komendantem Szkoły Policji w Słupsku, jest jedną z nielicznych jednostek w której odbywają praktyki słuchacze szkoły policyjnej. W 2010 roku 408 służb odbyło się wraz z właśnie tymi słuchaczami. 884 służby odbyły się wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej.

Efektywność świnoujskiej jednostki policji wynosi 81.79% co powoduje, że nasza jednostka plasuje się na 10 miejscu wśród jednostek województwa zachodniopomorskiego.

W roku ubiegłym KMP Świnoujście została wsparta ze strony Miasta kwotą 100.000 złotych, z czego m.in. wykonano remont łodzi patrolowej policji.

Decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji, KMP Świnoujście przeszła reorganizację w wyniku której zmniejszono liczbę etatów do 92 z czego 53 to etaty w Wydziale Prewencji i Ruchu Drogowego.

Wobec 2 policjantów wszczęto postępowanie dyscyplinarne w wyniku którego zostali oni uznani za winnych naruszenia dyscypliny służbowej i zostali ukarani naganą. Wobec 3 innych przeprowadzono rozmowy dyscyplinarne.

Należy wspomnieć, że w obecnym budżecie miasta, na rok 2011, przewidziano o 20 tyś. zł. więcej.
Moim skromnym zdaniem, należy całej komendzie policji pogratulować tak wspaniałej statystyki, bowiem nie jest to jedyna służba porządkowa na terenie naszego miasta. Zapewne wykrywalnością przestępstw gospodarczych mogłaby również pochwalić się Służba Celna, Straż Graniczna. Straż Graniczna dorzuciłaby zapewne również kilka innych kamyków do tego worka. Mamy tez na terenie Świnoujścia Żandarmerię Wojskową. Wszystko to daje piękny obraz prawie stu procentowo bezpiecznego miasta. Trochę gorzej wygląda to ze strony mieszkańców. Otóż Głos szczeciński zapytał, za pośrednictwem swoje portalu internetowego, mieszkańców Świnoujścia o to czy czują się w mieście bezpiecznie. W dniu 19 stycznia, około godziny 11.00 tak przedstawiały się wyniki. TAK – 39,2% NIE – 47,1% NIE MAM ZDANIA – 13,1%
   

wtorek, 4 stycznia 2011

Carska Europa?

   Jakoś życie codzienne nie przynosi  mi zbyt wielu powodów do rozmyślania nad jakąś bliżej nieokreśloną etyką, no może poza kilkoma uwagami na stronie tygodnika dla którego piszę odnoszącymi się do tego co piszę, lecz to raczej są krzyki jakiegoś zranionego w puszczy zwierza niż powody do przejmowania się.
  Gazety, media, telewizja to właśnie one dostarczają mi ostatnio tematów do zastanawiania się nad innymi sprawami. Dokąd zmierza ten kraj, ten świat? I o ile światem bym się nie przejmował aż tak bardzo, krajem jak najbardziej będę.
    Zastanówmy się. Spójrzmy z perspektywy, na to gdzie teraz Polska jest. Nie jesteśmy postrzegani jako mały, biedny kraj a raczej jako kraj intensywnie rozwijający się. A zapytam tak przewrotnie: a kto się rozwija? Może politycy. Ci celebryci, będący na samej górze. Bo na pewno, tu na dole nie jest łatwo się rozwijać.
   Polska. Polska jest członkiem Unii Europejskiej, którą ja sam nazwałbym dumnie związkiem. Związek krajów europejskich, może nawet republik. Nie daleko, bo zaledwie kilka kilometrów od miejsca mojego zamieszkania, stoi tablica z napisem „Republika Polska” a po drugiej stronie ulicy betonowy słupek pomalowany w czarno-czerwono-żółte pasy. Związek Republik Słowiańsko-Germańskich? No nie, bo jeszcze UK. Tylko, że UK nadal ma swoją walutę, chociaż już dawno mogła wejść do strefy euro. Z tego co pamiętam, 47% społeczeństwa niemieckiego chce powrotu marki niemieckiej, 77% tego samego społeczeństwa uważa, że od momentu wprowadzenia Euro w Niemczech nie ma osobistych korzyści. Jak na tę Unię spojrzeć z boku, to moi mili, wcale nie robi się śmiesznie. Wręcz przeciwnie. Kiedyś, patrząc z perspektywy historycznej, wcale nie tak dawno  Niemcy chcieli nas na siłę uczyć języka niemieckiego. Chcieli aby państwo Polska i nie tylko ono, zniknęło z mapy świata. Teraz mam wrażenie, że sami na to pozwalamy. Zmierzamy, ku wspólnej walucie, w szkołach obowiązkowo nauczany jest język angielski bądź niemiecki. Władza pieniądza powoduje, że dajemy się sprzedać. Sprzedajemy bez sensownie grunty obcym (zagranicznym) kapitałom, zamiast je wydzierżawiać. Sprzedajemy apartamenty zagranicznym udziałowcom za, dla nas, ciężkie pieniądze zamiast budować dobre, tanie mieszkania dla młodych polskich rodzin. Dla pieniędzy potrafimy też zaniżyć swoją wartość, żeby nie powiedzieć zeszmacić się, w oczach przełożonych, choćby wtedy kiedy zamiast korzystać z przepisów pozwalających nam odpocząć w ustawowo zapewnione dni wolne od pracy, my chętnie przyjdziemy do pracy, bo przecież każdy chce zarobić. No a największy zarobek ma pracodawca, szczególnie taki co to jeszcze postraszy, że jak się nie podoba to wynocha.  Większość dyktuje nam Unia.  Limity odławianych ryb, wysokość podatków, za co te podatki. Mało tego okazuje się, że są też równi i równiejsi. Bo jak inaczej nazwać fakt, że np. właśnie Wielka Brytania i Irlandia obroniła się przed wprowadzeniem podatku na książki, a w Polsce mówi się: „dobrze, że i tak udało nam się przedłużyć stawkę zerową od 2007r. ”- minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski w wywiadzie dla jednej z ogólnopolskich gazet. No ale co z tego? Koniec końcem od początku 2011 roku w Polsce obowiązuje 5% VAT na książki. W kraju w którym 62% społeczeństwa przez rok 2010 nie przeczytało ani jednej książki. W kraju w którym jeśli kupuje się już książkę to kucharską albo atlas czy przewodnik. W kraju w którym nie długo czytelnik biorąc książkę do ręki, będzie szukał na okładce paska przewijania. Ratując czytelnictwo i biorąc pod uwagę, że młodzież woli siedzieć w Internecie, uzasadnionym wydaje się pomysł Zdrojewskiego, polegający na cyfronizacji zbiorów polskiej klasyki w ramach programu Biblioteka Plus.  Jakby nie patrzeć, zapominanie o własnej narodowej kulturze, czy pomaganie w jej wyginięciu poprzez podwyższanie cen książek, można uznać za kolejny efekt zjednoczenia „Wielkiej Europy” zmierzający do powstania na mapie świata nowego kraju – Unii Europejskiej. Unia przecież ma swój hymn, flagę.
   A armia? Dlaczego Polska pozwoliła sobie na zrezygnowanie z zasadniczej służby wojskowej, kiedy w o wiele bogatszych Niemczech taki obowiązek nadal jest? Osobiście nie wyobrażam sobie pięćdziesięcioletniego szeregowego zawodowego w razie "W" zaiwaniającego z karabinkiem PK w okopie. No dobrze może teraz się czepiam a kwestia sprawności fizycznej leży w gestii dowódców jednostek wojskowych. Jednak prawda wygląda tak, że Ci którzy odbyli zasadniczą służbę wojskową, kiedyś tam, są zobowiązani poprzez przysięgę wojskową do obrony terytorium Rzeczypospolitej. Prawo nie działa wstecz. Nowych powoływanych nie będzie, tylko służba zawodowa i Narodowe Siły Rezerwowe. W naszym interesie, w interesie Polski i Polaków jest wychowywać dzieci i młodzież w duchu patriotyzmu. Tłumaczyć, że Polska to jest Ojczyzna. Polska to ziemia dziadków i ojców.
   Nie mam nic przeciwko wspólnocie ale z intercyzą. W przeciwnym razie wszystko wskazuje na to, że trzeba tylko jeszcze trochę popracować nad Europeizacją oportunistycznych państw i wszystko będzie dobrze. Ciekawe tylko kto będzie królem a może carem Europy?